Pięć praktyk, które łączą naukę z gospodarką
Na styku nauka–biznes udało się w Polsce wdrożyć procesy, które sprawiają, że firmy przestają być odbiorcami absolwentów, a uczelnia przestaje być producentem dyplomów i publikacji. Przedstawiamy najciekawsze z nich.
Czy wiedza tworzona na uczelniach prowadzi gotową ścieżką do gospodarki, a student spotka się z praktyką wcześniej niż po odebraniu dyplomu? Czy firma przestanie traktować uczelnię jak usługodawcę, który jest zbyt wolny, a uczelnia nie będzie traktować biznesu jak źródło pieniędzy albo sponsora sprzętu? Niestety, za deklaracjami o gospodarce opartej na wiedzy nie idą wystarczające pieniądze. W Europejskim Rankingu Innowacyjności Polska nadal pozostaje w grupie „Emerging Innovators”, z wynikiem 65,9 proc. średniej UE i 23. miejscem wśród krajów członkowskich.
Nie znaczy to jednak, że nic się nie dzieje. W ostatnich latach widać procesy, które zmieniają sposób, w jaki uczelnie współpracują z biznesem. Prof. Alojzy Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, zauważa, że klasyczne uniwersytety i politechniki coraz lepiej się uzupełniają: pierwsze są silne w badaniach podstawowych, przyrodniczych, społecznych i humanistycznych, drugie także w badaniach aplikacyjnych. – Chyba po raz pierwszy w historii jesteśmy tak blisko siebie i współpracujemy nie tylko na arenie krajowej, ale też międzynarodowej – mówił prof. Alojzy Nowak. Podczas I Narodowego Kongresu „Nauka dla biznesu. Partnerstwo. Działanie. Postęp” zwracał uwagę, że wbrew stereotypom uniwersytety coraz mocniej współpracują...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
